tel. +48 22 827 91 96, kom. +48 694 487 667

Od jakiegoś czasu otrzymujemy od kredytobiorców systematyczne informacje o proponowanych im przez jeden z banków porozumień w zakresie zawartych przez nich umów kredytu we frankach szwajcarskich. Oferty zawierania ugód kierowane przez instytucję finansową do konsumentów są pokłosiem coraz większej ilości wytaczanych przez nich postępowań sądowych oraz topniejącymi rezerwami na przegrane sprawy frankowe.

Należy wskazać, że Bank Millennium jest drugim po Getin Noble bankiem posiadającym w swoim portfelu kredytów hipoteki frankowe o wartości blisko 21 miliardów złotych. Jest też na drugim miejscu za mBankiem biorąc pod uwagę cykliczny przyrost spraw frankowych wytaczanych przez konsumentów. W ostatnich miesiącach ilość wygranych spraw przez frankowiczów sięga rzędu 80-90%.

Z rozmów przeprowadzonych z kredytobiorcami wynika, że proponowane porozumienia różnią się od siebie, jednak wszystkie opierają się na przewalutowaniu kredytu z CHF na PLN. Klienci otrzymują informacje między innymi o mało atrakcyjnym przewalutowaniu po kursie Narodowego Banku Polskiego lub bardziej korzystne po kursie CHF w przedziale 3,00 do 3,20 zł.

Podkreślenia wymaga, że bank wychodząc do kredytobiorcy z propozycją polubownego rozwiązania problemu frankowego sam tak naprawdę przyznaje się, że zawarte w umowach klauzule przeliczeniowe i inne zapisy mają charakter abuzywny, tym samym niejako uznaje, że w sytuacji wytoczenia przez konsumenta powództwa byłoby ono zasadne.

W treści porozumienia znajdziemy bowiem między innymi taki zapis:
„Kredytobiorca oświadcza, że będąc świadomym wątpliwości prawnych odnośnie skuteczności i ważności poszczególnych postanowień Umowy Kredytu, jak również tej umowy w całości, jego wolą jest niekwestionowanie postanowień Umowy Kredytu, zawarcie niniejszego Porozumienia i wykonanie umowy Kredytu w całości z uwzględnieniem zmian wynikających z tego Porozumienia.”

Na ile jednak faktycznie – biorąc pod uwagę coraz większą szansę na korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcie zasądzające na ich rzecz zwrot wszystkich spłaconych rat lub kwot tytułem nadpłaty wynikającej z abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej – opłaca się klientom Banku Millennium skorzystać z proponowanych im rozwiązań?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że zdecydowanie się przez klienta na zawarcie z bankiem ugody na drodze przedsądowej oznacza, że wszystkie spłacone raty będą przez niego nie do odzyskania. Konsument faktycznie zyska możliwość dalszej spłaty raty po niższym kursie, jednak to, co dotychczas wpłacił bankowi tytułem wadliwie zawartej umowy kredytu, stanowiącej niedozwolone klauzule umowne nie będzie mogło stanowić przedmiotu roszczeń w postępowaniu sądowym. Bank o tym kredytobiorcy nie poinformuje.

Kolejnym istotnym faktem jest zastosowanie przy przewalutowaniu według zasad proponowanych przez bank nowej stawki WIBOR 3M, która dedykowana jest dla kredytów złotowych oraz zdecydowanie mniej korzystna w porównaniu z LIBOR stosowanej dla kredytów walutowych. Oznacza to, że płacone przez kredytobiorcę będą wyższe niż dotychczas. Biorąc pod uwagę spłacanie rat przez co najmniej kolejne kilkadziesiąt miesięcy odsetki mogą okazać się wyższe nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Przy tym, konieczną dla wiadomości kredytobiorcy jest informacja, że w przypadku „odfrankowienia” umowy przez sąd, udzielony kredyt walutowy stanie się kredytem złotowym przy zastosowaniu stawki LIBOR. Dzieje się tak dlatego, że uznanie klauzuli abuzywnych za bezskuteczne i ewentualne dalsze wykonywanie umowy jako umowy kredytu udzielonego w walucie PLN oznacza dla konsumenta przywrócenie takiej sytuacji prawnej i faktycznej, w której znajdowałby się w przypadku braku zakwestionowanego postanowienia. Jednak w orzecznictwie TSUE wyklucza się możliwość ingerencji w pozostałą treść takiej umowy, bo wyeliminowałoby to część skutków wywieranych na nieuczciwych przedsiębiorców. Oznacza to, że wartość świadczenia może być określona bezpośrednio w złotych polskich, ale kwota kredytu powinna być oprocentowana ustaloną stawką LIBOR. Nie ma znaczenia, że bank zapewne nie zaproponowałby LIBOR w przypadku kredytu w złotówkach — bo pozostawienie dotychczasowego oprocentowania pełni funkcję tzw. penalty default, a zatem klauzuli odstraszającej kredytodawcę od stosowania w przyszłości niedozwolonych postanowień umownych.

Nasi specjaliści analizując kilka z propozycji doszli do wniosku, że po podpisaniu porozumienia, po kilkunastu latach regularnej spłaty kredytu i w większości spłaconego już w całości kapitału, kwota zadłużenia pozostałego do spłaty zmniejszy się o około 5-10% w stosunku do kwoty wypłaconego kredytu. Przykład: kredyt na kwotę 300.000 zł, do spłaty pozostanie co najmniej 270.000 zł. Biorąc pod uwagę względy słuszności a także olbrzymie szanse na powodzenie w sporze z bankiem na drodze sądowej propozycje Millennium są dla kredytobiorców po prostu nieopłacalne.

Zrób ten pierwszy krok, wyślij nam swoją umowę kredytową i dowiedz się więcej o swojej sytuacji.

https://kancelariafrankowicza.pl/kontakt/

Piotr Truszkowski
Adwokat
Biegły Sądowy Przy Sądzie Okręgowym w Warszawie
Przy Współpracy z Konradem Mania

 

Dodaj komentarz

Zamknij menu