tel. +48 22 827 91 96, kom. +48 694 487 667

Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) 3  października 2019 r. udzielił odpowiedzi na tzw. pytania prejudycjalne skierowane przez polski sąd rozpatrujący indywidualną sprawę polskiego małżeństwa, które pozwało Raiffeisen Bank SA, w związku z zaciągniętym w 2008 r, kredytem hipotecznym indeksowanym do CHF, w którym zdaniem pozywających bank zastosował niedozwoloną klauzulę indeksacyjną przez stosowanie kursów franka według specjalnie stworzonej dla siebie tabeli.

W wyroku swym Trybunał orzekł, że takie niedozwolone klauzule należy z umowy usunąć, a jedynym kryterium oceny ich niezgodności z prawem jest interes kredytobiorcy. Ponadto Trybunał uznał, że jeśli usunięcie z umów kredytowych klauzul niezgodnych z prawem zmieni „charakter i główny ich przedmiot”, prawo UE nie stoi na przeszkodzie, by takie umowy unieważnić, uznać je za niezgodne z prawem, wyłączyć z obiegu prawnego. TSUE podkreślił, iż polskie prawo nie pozwala na to, by po wykreśleniu z umowy klauzuli niedozwolonej, powstałą w ten sposób lukę w umowie uzupełnić inną regulacją, tym razem pozostającą w zgodzie z prawem.

W konsekwencji przedmiotowy wyrok jest instrukcją, wskazówką, m.in. dla polskich sądów, jak mają postępować przy rozstrzyganiu sporów tzw. frankowych.

Ostateczną decyzję, co do sposobu rozstrzygania, TSUE pozostawił polskim sądom.

Oznacza to, że jeśli polski sąd uzna, że mechanizm przewalutowania kredytu jest sprzeczny z prawem (klauzula niedozwolona), to nie można go zastąpić innym mechanizmem, np. indeksowaniem według średniego kursu NBP – jak to zakładano w projektach niektórych polskich ustaw. W konsekwencji, bez braku indeksowania do franka, kredyt stanie się formalnie kredytem złotowym.

Jeśli sąd umowy nie unieważni, kredyt z braku mechanizmu indeksacji do CHF stanie się kredytem w PLN, oprocentowanym wskaźnikiem LIBOR (oprocentowanie dla waluty szwajcarskiej na rynku międzybankowym,  notabene obecnie procenty według tej indeksacji są ujemne).

Sąd Krajowy będzie musiał rozstrzygnąć, czy umowa kredytu po wyłączeniu „mechanizmu indeksacji” jest zgodna z prawem polskim i możliwa do utrzymania. Jeśli sąd uzna, że nie, prowadzić to będzie do jej unieważnienia, wyłączenia z obiegu prawnego takiego dokumentu.

Swoje stanowisko w sprawie orzeczenia TSUE przedstawił niedawno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK podjął to wyzwanie biorąc pod uwagę, komentarze kredytodawców, co do kroków prawnych jakie będą przez nich podejmowane w sytuacji dochodzenia praw i roszczeń przez konsumentów przed niezawisłymi sądami w Polsce.

UOKiK wskazał, że skutki orzeczenia TSUE odnoszą się do każdej umowy zawierającej klauzule niedozwolone (abuzywne), przy czym upadek umowy możliwy jest wyłącznie za zgodą konsumenta. Podkreślił, że banki nie mogą żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy. Prezes Urzędu dodał ponadto, że orzeczenie C-260/18 jest istotne nie tylko w kwestii kredytów hipotecznych wyrażonych w walutach obcych, ale w każdej sprawie, w której występują klauzule niedozwolone. Prezes wskazał, że nie można uznać art. 358 par. 2 kodeksu cywilnego odnoszącego się do średniego kursu NBP za przepis dyspozytywny, tym samym nie można stosować tego przepisu w miejsce nieważnych, niedozwolonych postanowień umów kredytowych w CHF. Urząd dodał, że bankowi nie przysługują uprawnienia do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz odsetek, gdy sąd unieważni umowę o kredyt hipoteczny wyrażony w walucie obcej. Przyczyną takiego orzeczenia TSUE jest przecież stosowanie przez banki klauzul niedozwolonych, co narusza dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego i interesy konsumentów. W związku z orzeczeniem TSUE stanowisko UOKiK jest dobitnie jasne dla konsumentów i podkreśla możliwości dochodzenia przez nich roszczeń od banków – nie może być zgody, akceptacji na obciążanie konsumentów bezprawnymi działaniami instytucji finansowych, które kamuflowały swoje cele w zakresie klauzul abuzywnych, włączając je do kontraktacji z konsumentami.

Wyrażone przez UOKiK stanowisko jest istotną wskazówką dla kredytobiorców w walce o swoje prawa i roszczenia. Prezes UOKiK podkreślił, że będzie przyglądać działania banków po wydanym przez TSUE orzeczeniu, czy przypadkiem w sposób bezprawny nie zastraszają Klientów w zakresie konsekwencji dochodzenia od nich roszczeń z tytułu umów frankowych, w przypadku kiedy konsumenci będą występowali do sądu o unieważnienie, tudzież odfrankowienie umowy. W połowie grudnia „Rzeczpospolita” poinformowała, że w 2019 roku zwiększyła się liczba pozwów, jakie frankowi kredytobiorcy składają w sądach. Jak podał dziennik, tylko w trzecim kwartale wpłynęło ich 3,2 tysiąca, co oznacza wzrost w stosunku do poprzednich trzech miesięcy o 42 procent.

Przeczytaj część II artykułu: I co dalej z frankowiczami?

Ten post ma 2 komentarzy

  1. sheldonoshane

    What’s up everyone, it’s my first go to see at this site, and
    paragraph is genuinely fruitful in favor of me, keep up posting these types of content.

Dodaj komentarz

Zamknij menu